Rzeczywistość rozszerzona w medycynie

AR znalazło dla siebie wiele zastosowań w różnych branżach. Również w medycynie rzeczywistość rozszerzona okazała się bardzo pomocna i zrewolucjonizowała wiele trudnych zabiegów. W jaki sposób? Z jakich technik wykorzystujących AR korzystają lekarze? Tego i znacznie więcej dowiecie się z poniższego tekstu.

Chirurgia rozszerzona

Technologia na przestrzeni lat się bardzo rozwinęła, przez co wykonywanie wielu zabiegów stało się proste i szybkie. Kolejnym milowym krokiem dla szpitali i doktorów jest tak zwana chirurgia rozszerzona, która pozwala chirurgom na dokładne zbadanie anatomii pacjenta przed zabiegiem. Można dzięki temu zrobić wizualizację kości, mięśni, czy narządów wewnętrznych bez konieczności cięcia ciała. Ułatwia to zatem wiele operacji, a niektóre rzeczy można przewidzieć i zaplanować jeszcze przed położeniem pacjenta na stół operacyjny. Jest to szczególnie przydatna opcja w ciężkich przypadkach, gdy ludzkie ciało zostało poważnie uszkodzone, a lekarze muszą je zrekonstruować.

Obecnie już wiele szpitali stosuje rozwiązania oferowane przez wirtualną rzeczywistość. W Polsce jest to jednak wciąż nowość, na którą mogą sobie pozwolić tylko najlepsze placówki. Warto jednak wspomnieć, że rząd w 2019 roku przeznaczył 16 milionów złotych na rozwój VR i AR w polskich szpitalach w ramach programu „wirtualny szpital”. Są to jak najbardziej słusznie przeznaczone pieniądze, które w szerszej perspektywie czasu mogą uratować tysiące ludzkich żyć.

Jak to wygląda w praktyce?

Aby przedstawić zalety rzeczywistości rozszerzonej, weźmy pod lupę CaptiView AR, który nakłada informacje w 2D i 3D o włóknach oraz układzie nerwowo-naczyniowym na okular mikroskopu chirurgicznego. Pozwala to zatem chirurgowi przeprowadzać zabieg z jeszcze większą precyzją. Wszystkie istotne dane są dostępne przed oczami, co wpływa również na jakość wykonywanej operacji. Mało tego, CaptiView AR pozwala również na śledzenie punktów i automatyczne ustawianie ostrości.

Rzeczywistość rozszerzoną polubią również pacjenci, którzy będą mogli zobaczyć wizualizację zabiegu oraz w przystępny sposób zapoznać się z ewentualnym ryzykiem. Często zdarza się, że osoby przychodzące do lekarzy nie potrafią wskazać dokładnego miejsca występowania bólu. Tutaj również przydatne okażą się wizualizacje wykorzystujące AR. Znacznie łatwiej będzie dzięki nim określić problem oraz postawić trafną diagnozę. Wspomnijmy również o AccuVein, który wykorzystuje ręczny skaner, aby ułatwić pielęgniarkom znalezienie żył. Wykorzystanie tego rozwiązania na szeroką skalę zażegnałoby problem z licznymi nakłuciami, chociażby podczas pobierania krwi.

AR na studiach medycznych

Studia medyczne są bardzo trudne i wymagają zaznajomienia się z wieloma pojęciami, definicjami oraz zależnościami. Nic zatem dziwnego, że mało osób decyduje się na ten kierunek, przez co potem występuje problem z ilością doktorów w naszym kraju. Rzeczywistość rozszerzona znacząco ułatwiłaby naukę, pokazując trójwymiarowe modele ludzkiego szkieletu, narządów, czy układów.

Z inicjatywą w kierunku studentów wyszedł cztery lata temu startup Touch Surgery, który zebrał 20 milionów dolarów na rozwój swojej technologii. Jaki tego efekt? Dziś firma oferuje całą gamę tutoriali wideo w rozszerzonej rzeczywistości, które zostały już zresztą przetestowane podczas prawdziwej operacji.


Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *